wtorek, 25 lutego 2014

Tak niewiele nam potrzeba.



Choć lubimy ciekawe i wartościowe zabawki, piękne drawniane klocki, mięciutkie misie, układanki, to czasem największą wartość mają takie, które opierają się wyłącznie na wyobraźni. Zabawy, które nic nie kosztują, a ich wartość jest bezcenna. Takie, które pozwalają zobaczyć w zwykłym pozornie niepotrzebnym, przedmiocie "to coś".
Wiadomo, że klocek będzie klockiem, ale już karton, czy rolka może być rakietą, lornetką, samochodem, statkiem, magicznym wechikułem czasu...po prostu wszystkim. Dodając do tego uśmiech naszego dziecka, jego zainteresowanie, wielką fascynację, mamy zabawę idealną. Tak niewiele nam potrzeba, aby była magia.

Jak to zwykle w takich zabawach bywa spontaniczność jest ich najlepszym sprzymierzeńcem, dlatego wybaczcie nam spodnie całe w okruszkach, kiedy Ben pomagał mamie w kuchni, brak ostrości na zdjęciach spowodowany śmiechem, czy bałagan towarzyszący. Nam w zabawie nic, a nic to nie przeszkadzało!

Jeśli macie w zasięgu ręki, a podejrzewam, że odpowiedź brzmi twierdząco, to zachęcam do złapania rolki po ręcznikach papierowych i ziemniaczka, który zmieści się do środka. Ben sprawdził, że wkładanie go jedną sroną i szukanie, czy wypadł drugą, to wspaniała zabawa, która jest naprawdę wciągająca.




Jeśli natomiast jesteście szczęśliwymi posiadaczami nieco większego gabarytowo kartonu (u nas po pieluszkach, ale nie pogardzilibyśmy każdym innym), to w te pędy wskakujcie do środka i jedźcie na przejażdżkę! Ben przetestował brykę i stwierdza, że kierowca rajdowy jego wymiarów, ze sztabem pchających rąk jest w stanie wygrać każdy wyścig, a potem spędzić w niej długie, naprawdę wygodne chwile.



I nasza wersja "de lux":





A ile i czego Wam potrzeba, do świetnej zabawy?





Judyta.










33 komentarze:

  1. Rolki po papierze toaletowym i ręcznikach i pudełka to bardzo wdzięczny produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Julian tez ostatnio miał przejażdżkę w kartonie po pieluchach! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. oooo u nas takie samo pudelko ostatnio udawalo samolot i auto :)
    a rolki po papierze, miseczki, drewniane lyzki, pokrywki to najlepsze zabawki ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. hihi świetny post, moja Mała wczoraj wyciągnęła spod zlewu plastikowe butelki jeszcze niezgniecione, poustawiała je coś jakby kręgle, mówiła do nich, później wzięła małego brązowego misia i kazała mu całować dziubki butelek, ewentalnie pić... nie wiem o co kaman ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Karton to bardzo fajna zabawka, wprost idealna dla takiego brzdąca. Wyobraźnia dzieci nie na granic :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nam potrzeba zakrętek od słoików, kartonów i papierków - np. po cukierkach. Mogą być też gazety - takie do darcia. I jest zabawa na całego :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę wypróbować zabawę z ziemniakiem :) Karton znany i praktykowany :) a Młody ma identycznego bodziaka :) Biedronka rulez!!! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mamy po drugiej stronie ulicy, więc chadzamy dosyć często :D

      Usuń
  8. Ostatnio byłyśmy z Lenką na takich warsztatach,gdzie dzieci tworzyły pieska z rolek po papierze toaletowym i po ręczniku papierowym.Ani bym nie pomyślała,ze będzie miała taką frajdę...naprawdę super sprawa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widziałam wasze poczynania :D super sprawa!

      Usuń
  9. Kartony i rolki są niezadtąpione. ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. No bryka jak się patrzy! Mama zadbała o full exclusive tapicerkę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. kartony!!! I krzesła (ustawione w pociąg, samochód, jako podpora do namiotu z koca) :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Moj Bob tez uwirlbiam wszelkie pudla juz niedlugo na blogu pokaze co z nimi robimy :) pozdtawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. ja tez uważam, że można wiele fajnych zabawek/zabaw samemu wymyślać z najprostszych rzeczy, np właśnie tunel/namiot z krzeseł z narzuconym na nie kocem, czy perkusja z garnków itp
    ja też mam z kartonu po pieluchach zrobiony samochód dla mego synka, i on uwielbia gdy wozimy go pomieszkaniu w tym "pojeździe"

    OdpowiedzUsuń
  14. "Wiadomo, że klocek będzie klockiem, ale już karton, czy rolka..." będzie polem do wyobraźni !
    Znajoma przedszkolanka twierdzi, że nic nie zajmuje dzieci na tak długo jak kilka kartonów i wolna ręka w ich wykorzystaniu. Stają się domami, zamkami, czołgami, wózkami dla lalek, kuchenkami i lodówkami... wszystkim po kolei w przeciągu sekund :)))))

    PS. Piękna tapicerka w tym aucie, ta szara w kropki i paski :D

    OdpowiedzUsuń
  15. u nas też takie zabawy odchodzą :D bardzo taka zabawa pobudza dziecięcą wyobraźnię :D

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Nam, a właściwie franulkowi potrzeba słoika i zakretki:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u nas jest nerw, że nie potrafi zakręcić słoika, a jak chce mu się pomóc, to jeszcze większy nerw :D

      Usuń
  17. U mnie ostatnio rolki od papieru robią furorę :)

    OdpowiedzUsuń
  18. kartony po pampersach są najlepsze u nas jeszcze sprawdzały sie siatki frajdy i śmiechu nie brakowało :) też mamy ten kocyk :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ha, ha :)
    Skąd ja to znam... Lilka wsadzona do koszyka na pranie jest tak szczęśliwa, że szok :)
    Tekturką po ręcznikach papierowych też nie pogardzi :)
    Z kartonem jeszcze nie próbowałam :):)

    OdpowiedzUsuń
  20. To z ziemniakiem genialne! Ostatnio przerobilam pudło na takie cudo: http://liliija.blogspot.com/2014/02/prace-domowe-3.html?m=1

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. super pomysł, napewno podkradniemy :)

      Usuń
  21. U nas ostatnio jest na topie koszyk na paranie - Franek ma tyle radochy jak się go do niego wsadzi :)

    OdpowiedzUsuń
  22. I to jest w dzieciach wspaniałe, że są ciekawskie i mają wyobraźnię. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  23. Wyobraźnia jest wszystkim!!
    Też katowaliśmy pudełko po pieluchach i te tuziny kartoników po ręcznikach i papierze toaletowym... ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. kartony, woreczki wszelkiego rodzaju opakowania zawsze są fantastyczna pożywką dla wyobraźni! czasami zastanawiam się po co moim dzieciom te wszystkie zabawki...

    OdpowiedzUsuń
  25. Świetne patenty! Też pewnie ukradnę kiedy przyjdzie czas (wiesz, tak w ramach rewanżu za doniczkę z ikei :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Wyobraźnia i proste rzeczy, dzieciom więcej nie potrzeba :)

    OdpowiedzUsuń
  27. takie zabawki i zabawy sa najlepsze:) nie ma jak własna kreatywność....w ten sposób również maluchów uczy się kreatywności a to ważne w życiu:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Wszelkie kartony są na wagę złota ; D

    OdpowiedzUsuń
  29. ależ ja uwielbiam takie pomysły,a dzieci cieszą się najbardziej z takich właśnie zabawek:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawiony po sobie ślad!