wtorek, 22 kwietnia 2014

Panie Pilocie! Dziura w samolocie!

Jakiś czas temu, wracając z "Przystanku śniadanie" natknęliśmy się na osobliwe połączenie kiosku z księgarnią. Tak, wzrok Was nie zawiódł :-) owy sklepik był jednym z nielicznych czynnych w samym sercu Katowic w niedzielny poranek. I to właśnie tam, na wystawie pomiędzy drobiazgami, napojami, przekąskami były wyeksponowane książki dla dzieci. A wśród nich "Nowe fikołki Pana Pierdziołki". Widziałam tą świetną pozycję, z hasłami i wyliczankami mojego dzieciństwa, w biblioteczce już nie jednej z Was. Nie mogłam się oprzeć, więc "wszyscy mają Pana Pierdziołkę, mam i ja" :-), bo radość z czytania śmiesznych rymowanek, ma nie tylko Ben, ale właśnie i ja.




Doskonale pamiętam, jak siadałam z kuzynką na dywanie i klaskałyśmy w rytm:

"Pani zo zo zo, Pani sia sia sia,
Pani zo, Pani sia, Pani Zosia męża ma..." itd.




Jak z uśmiechem na twarzy odpowiadało się na pytanie:

"Która godzina?
W pół do komina!"




I jak zbieraliśmy się całą chmarą dzieciaków, żeby bawić się w "chowanego" i wyliczaliśmy, kto będzie szukał:

"Wpadła bomba do piwnicy,
napisała na tablicy
es - o - es tyś jest głupi pies!"




A pozytywne wspomnienia dziecięcych zabaw, optymistycznie nastroiły mnie do twórczości artystycznej na jednych z body Bena :-)

Długopisem napisałam tekst, pismem które ćwiczyłam w pierwszej klasie :), a potem poprawiłam konturówką do tkanin. Widać, że ktoś bardzo chciał je już założyć :)
Wyszło tak:






Pamiętacie te teksty z dzieciństwa?




Dziękuję Wszystkim za życzenia zdrowia, przydają się bo jest poprawa :)
Dziś byliśmy na kontroli i już jest lepiej, ale czeka nas kolejny tydzień siedzenia w domu. Ehhh.
A jeśli zastanawiacie się, czy zapomniałam o temacie "kalendarza wydarzeń" o którym była mowa w tym poście, to nie zapomniałam :-) Lubię ład i porządek (no dobra, jeśli chodzi o mieszkanie, to lubię go mieć, a nie tworzyć, ale w innych sytuacjach go tworzę), więc zaczniemy równo z początkiem nowego miesiąca :-)




Judyta.




mama silesia na facebooku

16 komentarzy:

  1. My mamy "Pan Pierdziołka spadł ze stołka" i też czytając go wspominałam i się śmiałam jak za dziecka przed blokiem, na ławce :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Judyta, body jest super!!! Poza tym ten tekst mogłabym i ja napisac, bo pamietam wszystko o czym piszesz, a 'Pani zo zo zo' to absolutny hit Towarzysza Meza:))))

    Poza tym koniecznie musze sie stawić na kolejne śniadanie na trawie, mnie przekonuje obecność znanych blogerek, a Towarzysza Meza burgery na sniadanie:p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. znanych czyli sławnych? :D :D ja nie wiem, czy dam radę, zależy od pozwolenia Pani doktor na wyjścia z domu, więc dowiem się w piątek, ale bardzo, bardzo chciałabym Cię spotkać!
      A takie zdrowe burgery na śniadanie, to przecież nie zaszkodzą ;)

      Usuń
  3. świetna ta książeczka i pomysł na body super, jak wszystkie twoje "samosie"

    OdpowiedzUsuń
  4. Mamy Pierdziołkę i właśnie największą frajdę z jej czytania mam ja, moja mama i babcia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie widziałam jeszcze tej książeczki, ale mnie żywo nią zainteresowałaś. Bodziak wyszedł świetnie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Mamy pierdziołkę:)) Ale musze przyznac, że choć zdecydowaną większość znałama to obecnie wydaja mi się mocno drastyczne...

    Ps. Bodziaki wyszły rewelacyjne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. te teksty rzeczywiście obecnie wydają się być drastyczne, ale przecież jako dzieci świetnie się przy nich bawiliśmy i wyrośliśmy "na ludzi" :)) myślę, że Pierdziołka to taki fajny oddech od wszystkich wychuchanych książeczek:)

      Usuń
  7. my też mamy tą książkę ale Emilka jej nie lubi :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. za to Ty możesz po kryjomu sama czytać :D

      Usuń
  8. Mamy obydwie części.Lenka w mig się nauczyła wyliczanek typu"tego szkoda,tego szkoda wyrzucimy tego smroda", wierszyki o żuczku co robił kupkę za chałupkę itd.Książki są genialne i dużo przy nich śmiechu.Również polecam ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. ..."a ten mąż, mąż, mąż, pije wciąż, wciąż, wciąż..." - sama z chęcią poczytałabym sobie taką książeczkę hehe:)
    A pomysł na body superowy!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Nasz Młody wiele wyliczanek Pana Pierdziolki zna już na pamięć , zresztą ja też z uśmiechem wspominam je ze swojego dzieciństwa :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Tego Pierdziołki nie znałam. :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawiony po sobie ślad!