Kwiecień 2014
Kwiecień był miesiącem dla mnie tylko w połowie, bo dokładnie dwa tygodnie przesiedziałam z Benem w domu. On miał zapalenie oskrzeli, a ja nawet nie wiem co, bo najpierw przez Święta nie miałam jak pójść do lekarza, a potem już sobie podarowałam, kiedy domowe sposoby zaczęły pomagać. Jeszcze zanim choroba rozgościła się u nas na dobre, udało mi się odwiedzić
swag show, a potem byliśmy na
przystanku śniadanie i sądzę, że to właśnie przez zdradliwą pogodę tego dnia tak się pochorowaliśmy. Mimo to staraliśmy się nadrabiać spacerami, kiedy już było można :)
Pamiętam, jak przy okazji
recenzji naszego wózka wspominałam o pałąku, który moim zdaniem jest za nisko osadzony. Cóż oto efekty, służy jako podnóżek... :)
naprawdę potrzebuję lata... :)
Przyszedł czas na porządki w kosmetykach, pozbyłam się ze swojej szuflady w komodzie, tego co jest zbędne lub nieużywane od długiego czasu. Ogólnie muszę przyznać, że cienko u mnie z tym aspektem kobiecości, bo jeśli chodzi o "makijaż", u mnie to jest płyn micelarny, krem i tusz do rzęs :D do tego wystarczy dołożyć olejek do demakijażu oczu, kosmetyki do pielęgnacji ciała (balsam, peeling itp.), prefum i ot całe moje kosmetyczne zasoby. Szał ciał!
Oto proszę państwa piersze zdjęcia Bena we własnej osobie. Podkradł tacie telefon i nie wiem jak i kiedy załączył aparat po czym zaczął pstrykać fotki :) Gdyby ktoś się zastanawiał co autor miał na myśli, to informuję, że to zdjęcia jego własnych spodni. Jak widać duża dawka artystycznych doznań :)
I jeszcze więcej naszych spacerków spragnionych po tak długim czasie w domu...
No i będę się jeszcze chwalić :) Uszyłam dla Bena dwa koniki/jednorożce (jak zwał tak zwał :) ), które towarzyszą mu w łóżeczku. Jak zwykle ręcznie, jak zwykle marząca o własnej maszynie (ale posiadająca już na nią niewielki budżet i szukająca odpowiedniego modelu w tej cenie) :)
Mam nadzieję, że Wasz kwiecień był udany! No i zaczynamy maj :) Już po majówce? My jak zwykle nie mieliśmy, bo M. jak co roku do pracy, ale przez najbliższe dni jeśli pogoda pozwoli zamierzamy sobie to odbić spędzając czas we trójkę na świeżym powietrzu i ciekawych miejscach...
Judyta.