niedziela, 27 listopada 2016

Obiecanki Cacanki.... niestety ;(

Kochani moi, az wstyd mi sie tutaj po raz kolejny pojawiac I tlumaczyc. Bo obiecywalam przeciez, ze zaczne na nowo, ze bedzie regularnie, ze bede dbac. Byl zapal, byly checi I miliony pomyslow. W przygotowaniu kilka postow czekajacych tylko na klikniecie 'opublikuj' bo z takim zapalem zabralam sie do pracy. I co? I klops. Bo ja te wszystkie checi I pomysly mialam naprawde, ale moja radosc nie trwala dlugo gdyz najzwyczajniej w swiecie komputer odmowil posluszenstwa. Teraz mam tablet, ale musialam spojrzec prawdzie w oczy I przestac oszukiwac siebie a przede wszystkim Was. Pisanie tego bloga przeszlo do historii (az mnie serce sciska jak to pisze). Niestety nie mam juz tyle czasu co kiedys (zycie mamy na emigracji pracujacej po 10h dziennie daje w kosc) I nie chce robic tego na 'pol gwizdka'.

Tak wiec z wielkim zalem po wielu przebojach mama silesia zamyka swoje podboje. Chlip chlip.

Nie skasuje jednak tego bloga zachowujac jako wspaniala pamiatke ❤❤❤

Nie odchodzcie od ekranow jeszcze :) Jesli chcecie w jakis sposob byc w kontakcie (co byloby wspaniale) spotkajmy sie na instagramie. To chyba jedyna forma na ktora czasowo moge sobie pozwolic :D moj instagram to:

@judyta_wk



Mam nadzieje do zobaczenia na insta! (Zaczelam niedawno wiec totalny swiezak ze mnie :D)




Judyta.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Dziękuję za pozostawiony po sobie ślad!