sobota, 17 maja 2014

Już jest!

Moja upragniona, wymarzona, piękna po prostu! Maszyna do szycia! I... jak na ironię nie mam materiałów, żeby szyć :) To jednak żaden kłopot, szybko się nadrobi...




Tymczasem, żeby wypróbować moje nowe cudo uszyłam z tego co miałam w domu bluzeczkę dla pewnej małej dziewczynki. Wiem, że to żaden szczyt krawiecki, a materiały wynalezione z tego co było pod ręką, ale musicie mi wybaczyć. Pierwszy raz szyłam coś na prawdziwej maszynie do szycia(!) i muszę się jeszcze wiele nauczyć :) Wszystko, co do tej pory zrobiłam było szyte ręcznie.


Bluzeczka powstała z wykroju Dany z bloga Dana made it, który uwielbiam. Zamieszczam zdjęcie z jej strony, aby pokazać jak wygląda na modelce :) z linkiem do tutorialu. Bluzeczkę można uszyć w trzech wersjach. Bez wiązań, z wiązaniem na jednym ramieniu (tą wersję wybrałam) i z wiązaniami na dwóch ramionach.

zdjęcie ze strony: danamadeit.com



Wybaczcie ten krótki, telegraficzny post, ale za moment wybieram się na Spotkanie Blogów Parentingowych do Opola, więc czas mnie nagli. Udanego weekendu!







Judyta.





mama silesia na facebooku


21 komentarzy:

  1. Zawsze powtarzałam, że zdolniacha z Ciebie, a teraz z maszyną to już w ogóle...krawcowa na 102;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajnie Ci wyszło :) Miłej zabawy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Własna maszyna do szycia to skarb :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. No to Cię teraz maszyna pochłonie :D udanych materiałowych łowów i miłego szycia :d

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratuluje pierwszej maszyny! Moja zaniedlugo bedzie miała roczek. Niemniej czekam na stworzone przez Ciebie cuda :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Aaaa!! Gratuluję!! Piękna jest :D (i maszyna i bluzeczka!!)
    A materiały to na rynku w Katowicach - jest cuuuudowny sklep!!! Tam gdzie była kiedyś Wólczanka :)
    Polecam!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A gdzie była Wólczanka?

      Usuń
    2. Róg Teatralnej i Korfantego 1. Chyba się to nazywa Tina.

      Usuń
  7. to się będzie działo! moja stoi... i patrzy...

    OdpowiedzUsuń
  8. Suuuuuper! Ja też zazdroszczę! Mama krawcowa, babcia krawcowa, a ja taki beztalent... Wstyd! Czekam na mamosilesiowe produkcje a dzisiaj - dobrej zabawy!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ach, ale Ci zazdroszcze, tym bardziej, ze moja zaczyna sie buntowac, wiec wkrotcetez bede musiala sobie sprawic nowa. Koniecznie napisz jak sprawuje sie Twoj model (jak juz przetestujesz porzadnie) pozdrowionka!!

    OdpowiedzUsuń
  10. No to teraz się zacznie...już zacieram ręce:))
    Bluzeczka cudna:))))

    OdpowiedzUsuń
  11. Miesiąc temu też kupiłam sobie maszynę, prezent wymarzony, wyśniony .. i o ile prostsze życie.. wszystko w domu zwężone, skrócone ;) a przee wszystkim zaoszczędzone na krawcowej ;D!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. pochwal się jak szyję się na takiej maszynie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. I ja myślę nad tym, by zakupić maszynę! Tylko cholera, nie mam pojęcia o szyciu ;D

    Może na pikniku w Katowicach dasz mi jakieś rady ?;D

    OdpowiedzUsuń
  14. Podziwiam wszystkich, którzy z igłą i nitką potrafią zrobić więcej niż ja tj. przyszyć guzik :-).

    OdpowiedzUsuń
  15. wybaczamy i czekamy na cuda wyczarowane z pomocą maszyny:):):)

    OdpowiedzUsuń
  16. Oj podzielam Twoją radość :) sama mam od paru dni maszynę, którą dostałam na urodziny. Tylko problem mam takie, że właśnie dopiero będę się uczyć. Mam nadzieję, że szybko wszystko ogarnę i niedługo będę się mogła czymś tez pochwalić ;)

    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawiony po sobie ślad!